Nawet sześć milionów użytkowników miesięcznie, prawie dwieście milionów odsłon w tym samym czasie* - popularność serwisów, w których można przeczytać, że "Włodarczyk tęskni za facetem", a ,,Rutowicz nawróciła chłopaka-geja" naprawdę robi wrażenie. Tym bardziej dziwi więc fakt, że w większości z nich nad tworzeniem newsów pracuje... po kilka osób. Przykładowo, w serwisie Plotek.pl - zaledwie trzy. Tylko najsłynniejszy Pudelek.pl może pochwalić się kilkunastoosobowym zespołem. - Nie licząc kilkudziesięcioosobowej, bardzo rozległej siatki stałych informatorów - dodaje Rafał Werczyński, szef komunikacji Pudelek.pl.
Przeglądanie codziennej prasy (głównie bulwarowej), sprawdzanie agencji fotograficznych, czytanie portali informacyjnych oraz serwisów konkurencji i pisanie na ich podstawie newsów - to główne obowiązki pracowników serwisów plotkarskich. Większość portali ma swoje małe "redakcje" - to zazwyczaj kilka biurek z komputerami. Ale np. Pudelek stacjonarnej redakcji nie ma wcale - redaktorzy pracują zdalnie i spotykają się on-line.
Szyc całuje się na plaży
Najważniejszy w pracy jest news. Im bardziej kontrowersyjny i im bardziej znanej gwiazdy dotyczy, tym lepiej.
- Są różne sposoby zdobywania informacji. Jako że nie chcemy chować się za krzakami z aparatem, często korzystamy z dobrodziejstw naszych tabloidów i kolorowych tygodników. Przedmiotem notki może być ciekawy cytat z wywiadu czy zdjęcie. Nawiązujemy też kontakt z gwiazdami i ich managerami, dzięki czemu dysponujemy informacjami z pierwszej ręki - mówi Agnieszka (prosiła o anonimowość) z Plotek.pl.
Z kolei w serwisie Pudelek.pl podstawowym źródłem newsów jest sieć informatorów. - Tworzą ją ludzie bardzo dobrze osadzeni w świecie show biznesu. Drugim bardzo ważnym kanałem informacji jest nasza skrzynka pocztowa donosy@pudelek.pl. Dziennie przychodzi na nią blisko tysiąc udokumentowanych maili, z czego większość to doskonałe materiały nadające się do publikacji - mówi Rafał Werczyński. Z donosów od "informatorów" korzysta też serwis NoCoTy.pl. - Od użytkowników dostajemy sporo informacji, ale przed opublikowaniem zawsze je weryfikujemy - podkreśla Karolina Redutko, koordynator serwisów show biznesowych Wirtualnej Polski.
Doda śledzi swoje romanse
Wszyscy przedstawiciele plotkarskich serwisów przyznają, że nienawiść między nimi a gwiazdami to mit. - Nigdy nie spotkaliśmy się z negatywnymi czy wrogimi reakcjami z ich strony. Obecnie samym celebrities coraz bardziej zależy, by zaistnieć w tytułach prasowych lub plotkarskich serwisach www. Niektóre przyznają otwarcie, że śledzą witryny plotkarskie i szukają w nich wiadomości na swój temat - mówi Karolina Redutko.
Zła wiadomość dla tych, którym marzy się praca w takim serwisie - dostać się tam jest bardzo trudno. - Nie wystarczy być sprawnym językowo i mieć orientację w show biznesie. Trzeba być pasjonatem. Poza pasją i talentem, ważna jest też lojalność - redakcja to zamknięte grono z gwarantowaną anonimowością. Dlatego do zespołu trafiają tylko upatrzone wcześniej osoby, które sami wyławiamy - wyjaśnia Rafał Werczyński.
*Dane za maj 2009 r. dla serwisu Pudelek.pl, badanie gemiusTraffic.
Źródło: Dziennik Metro