Do tej pory personal coach kojarzył nam się wyłącznie z osobą motywującą menedżerów. Teraz zaczęły zgłaszać się do nich także osoby, które w wyniku kryzysu straciły pracę - to powszechne zjawisko? - Faktycznie, w ciągu ostatnich miesięcy na indywidualne sesje coachingowe najczęściej zgłaszają się do nas ludzie, którzy utracili pracę. Są to osoby, dla których praca w firmie, często korporacji, była wszystkim. Dotknięci kryzysem ekonomicznym kończą często kryzysem osobistym. Ich motywacja do działania i poszukiwania pracy spada, pojawia się zniechęcenie oraz bardzo silny stres. Naszym zadaniem jest zmotywowanie ich do działania, odnalezienia celów i ponownego ukierunkowania na rozwój i karierę.
Ale nadal są to osoby wyłącznie z tzw. wyższej półki - menedżerowie i różnego rodzaju specjaliści? Szeregowi pracownicy raczej nie szukają pomocy u coacha? Tak, na sesje coachingowe przychodzą w dużej mierze biznesmeni, menedżerowie, specjaliści różnych dziedzin - często wypaleni pracą, którzy w pracy z coachem poszukują szansy na motywację do pracy, poznanie siebie samego, a przede wszystkim szukają turbodoładowania do pracy.
Zgłasza się do pani osoba, która straciła pracę. Czuje się z tego powodu sfrustrowana, nie wie, jak sobie poradzi w przyszłości. Jak jej pani pomoże? Praca coacha polega przede wszystkim na słuchaniu, zadawaniu odpowiednich pytań, stawianiu wyzwań, pobudzaniu do refleksji, co wymaga jego pełnej obecności i skupienia podczas sesji. W efekcie klient znajduje rozwiązania, które są dla niego motywujące i realne do wdrożenia w życie. Praca ta absolutnie nie polega na mówieniu komuś, co ma robić ze swoim życiem, karierą, pracą. Chodzi o to, żeby każdy sobie sam wyznaczył własne cele. Dobry personal coach to połączenie najlepszego przyjaciela, zaufanego powiernika i wymagającego trenera, który tak jak w sporcie motywuje do działania, zagrzewa, a przede wszystkim pomaga odzyskać wiarę we własne możliwości zarówno w pracy, jak i w życiu osobistym. Same sesje nie muszą być długie, to nie są wizyty u terapeuty. Często wystarczy tylko 10-minutowy coaching, żeby ktoś pomyślał o zmianach.
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl